Recenzje

Baby boom Kogel Mogel 5 - recenzja filmu - Filmweb

Autor Bartosz Szymczak
Bartosz Szymczak16.02.20247 min.
Baby boom Kogel Mogel 5 - recenzja filmu - Filmweb

Baby boom Kogel Mogel 5 to kolejna odsłona kultowej polskiej komedii z lat 80. W filmie powracają dobrze znane postacie, w tym Kasia i Marian Solscy. Tym razem akcja skupia się na ciąży ich córki Agnieszki oraz macierzyńskich problemach Piotrusia Wolańskiego. Czy twórcom udało się zachować klimat oryginału i stworzyć równie zabawne sequle? Niestety wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z rozczarowującą kontynuacją, pełną nieznośnych postaci i niewybrednego humoru.

Baby boom jako sequel Kogla-mogla

Premiera filmu Baby boom. Kogel Mogel 5 to długo wyczekiwane wydarzenie dla fanów kultowej polskiej komedii z lat 80. Po niemal 40 latach od debiutu pierwszej części, twórcy postanowili kontynuować losy dobrze znanych bohaterów. Czy piąta odsłona przywróci blask znanej serii Kogla-mogla? A może okaże się zawodzącą kontynuacją?

Już sam tytuł Baby boom sugeruje, że tym razem w centrum wydarzeń znajdzie się potomstwo głównych bohaterów. I rzeczywiście, początek filmu skupia się na ciąży córki Kasi i Mariana - Agnieszki. Towarzyszymy młodej kobiecie podczas porodu i pierwszych chwil z dzieckiem. Twórcy próbują w ten sposób nawiązać do finału pierwszej części Kogla-mogla, kiedy to właśnie Kasia, choć z żalem, informowała rodzinę o swojej nieplanowanej ciąży.

W odróżnieniu jednak od matki, Agnieszka może cieszyć się macierzyństwem w spokoju - u boku kochającego męża i z dyplomem w ręku. Sielską atmosferę przerywa płacz noworodka, z którym młodzi rodzice mają problem się uporać. Z odsieczą przychodzi wujek dziecka, od lat kawaler Piotruś Wolański. Okazuje się, że maluch od razu czuje się bezpiecznie w jego objęciach.

Piotruś jako troskliwy wujek

Postać Piotrusia, grana przez Macieja Zakościelnego, od zawsze budziła sympatię widzów. Tym razem twórcy postanowili pokazać dojrzalszą wersję tego niegdyś infantylnego mężczyzny. Okazuje się, że pod maską beksy kryje się troskliwy i odpowiedzialny wuj, który pragnie założyć własną rodzinę.

Piotruś, który niedawno ożenił się z Marlenką, zaczyna zdawać sobie sprawę, że sam chciałby zostać ojcem. Niestety, jego żona raczej już nie zajdzie w ciążę. Zdeterminowany bohater sięga więc po niekonwencjonalne metody, aby zostać tatą. Czy jego desperacki plan się powiedzie?

Powrót Kasi Solskiej i Mariana Wolańskiego

Oprócz wątku Piotrusia i młodych rodziców, w filmie Baby boom powracają także dobrze znani bohaterowie z pierwszych części Kogla-mogla. Po latach możemy zobaczyć, jak potoczyły się losy Ani i Mariana Solskich. Niestety, w przeciwieństwie do córki, ich postacie zostały mocno sprowadzone do roli statystów.

Kasia i Marian pojawiają się co prawda na ekranie, ale ich udział w fabule jest znikomy. Prawie w ogóle nie uczestniczą w głównej intrydze filmu, a próby wzbudzenia sentymentu i nawiązania do dawnych czasów okazują się nieudane. Szkoda, bo właśnie ta para stanowiła serce pierwszych części Kogla-mogla i mogłaby wniesć dużo ciepła do sequela.

Jedynie Grażyna Błęcka-Kolska jako Kasia Solska wydaje się odnajdywać w swojej roli i przypomina dawną bohaterkę. Niestety, jej postać nie została w żaden sposób rozwinięta i zaprzepaszczono okazję do zabawnych gagów sytuacyjnych z jej udziałem.

„Szkoda, że twórcy zmarnowali potencjał dobrze znanych bohaterów. Zwłaszcza duet Kasi i Mariana mógłby wnieść ciepło i nostalgię do tej kontynuacji”

Czytaj więcej: 20 000 gatunków pszczół - recenzja filmu na Filmweb - 2023

Ciąża Agnieszki i humor sytuacyjny

Jak wspomniałem na początku, fabuła Baby boom. Kogel Mogel 5 koncentruje się wokół ciąży Agnieszki - córki głównych bohaterów pierwszych części serii. To dobra koncepcja, która mogła posłużyć jako swego rodzaju symboliczne pojednanie z przeszłością. Niestety, twórcy nie wykorzystali tego motywu w odpowiedni sposób.

Zamiast skupić się na rodzącej się więzi babci Kasi z wnuczkiem, mamy tylko kilka scen z udziałem noworodka. Reszta humoru sytuacyjnego opiera się na dość płytkich i powtarzalnych gagach z udziałem Agnieszki, Marcina i Piotrusia.

Brakuje ciepła i chemii między bohaterami. Twórcy skupili się bardziej na ilości niż jakości skeczy. Nie brakuje krzyków, bieganiny i przerysowanych reakcji, ale trudno w tym dostrzec istotę dawnego Kogla-Mogla.

Nieudane sekwelowe gagy

Próba ożywienia dawnych postaci i umieszczenia ich w nowych, zabawnych sytuacjach to chwalebny zamysł. Niestety, większość gagów opartych na ciąży Agnieszki wydaje się mocno na siłę i pozbawiona polotu. Są one do siebie zbyt podobne, powtarzalne i bazują na tych samych motywach.

Tego typu gagy mogą bawić przez chwilę, ale szybko się nudzą i nużą. Brakuje w nich finezji, dobrego timingu i puenty. Są zbyt oczywiste, przewidywalne i bazują na utartych schematach. Trudno w nich dostrzec kontynuację kunsztu komediowego pierwszego Kogla-mogla.

Krytyka paździerzowych gagów i nieznośnych postaci

Baby boom Kogel Mogel 5 - recenzja filmu - Filmweb

Niestety, obok nieudanych skeczy bazujących na motywie ciąży i macierzyństwa, w filmie znalazło się też sporo gagów po prostu słabych i wulgarnych. Twórcy sięgnęli po tanie środki komediowe - przerysowane reakcje, krzyki i bieganinę.

Do tego doszła galeria irytujących i jednowymiarowych postaci drugoplanowych. W tym gronie znalazła się m.in. teściowa Piotrusia ze swoim ponglish, czyli mieszanką angielskiego i polskiego. Humor oparty na kaleczeniu języka był może śmieszny kilka dekad temu, ale dzisiaj razi i nudzi.

Podobnie karykaturalna i przesadzona jest postać Barbary Wolańskiej - byłej żony Mariana Solskiego. Jej piskliwy głos w słuchawce telefonu wręcz drażni i nuży. Trudno doszukać się w tych postaciach cienia uroku znanych bohaterów Kogla-Mogla.

Zalety Wady
Nostalgiczny powrót znanych postaci Słabe wykorzystanie potencjału starych bohaterów
Motyw ciąży i macierzyństwa Płytkie, powtarzalne gagy
Kilka udanych skeczy Przewaga taniego, wulgarnego humoru

Rozczarowująca kontynuacja kultowej serii

Podsumowując, Baby boom. Kogel Mogel 5 to film, który rozczarowuje i nie dorasta do poziomu kultowej serii sprzed lat. Pomysł na kontynuację losów znanych bohaterów wydaje się obiecujący, jednak jego realizacja pozostawia wiele do życzenia.

Twórcy skupili się na ilości, a nie jakości gagów. Większość z nich opiera się na tych samych, dość płytkich motywach. Brakujefinezji, ciepła i tego specyficznego uroku, którym tryskał pierwszy Kogel-mogel.

Kultowe postacie zostały sprowadzone do roli statystów lub karykaturalnych grup. Nie udało się też wydobyć chemii pomiędzy bohaterami, tak charakterystycznej dla pierwowzoru. Ogólnie rzecz biorąc, Baby boom to film który rozczarowuje fanów i nie dostarcza większych wrażeń komediowych.

Podsumowanie

Film Baby boom. Kogel Mogel 5 to kolejna odsłona popularnej polskiej serii komediowej. W produkcji wystąpili znani bohaterowie pierwszych części, w tym Kasia i Marian Solscy. Niestety, jak wynika z recenzji, sequle nie dorównuje kultowemu pierwowzorowi. Twórcy postawili na ilość tanich gagów, zamiast jakości. Brakuje finezji i ciepła charakterystycznego dla starego Kogla-mogla. Fani mogą czuć się rozczarowani.

Film nie wykorzystuje w pełni potencjału dobrze znanych bohaterów, sprowadzając ich do roli statystów. Nieudolne skecze i irytujące postacie dodatkowo obniżają poziom produkcji. Ogólnie rzecz biorąc, Baby boom to raczej nieudana próba reanimacji dawnego hitu i może nie spełnić oczekiwań widzów.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Poradnik dla młodych dziennikarzy: Jak rozpocząć karierę w świecie dziennikarstwa?
  2. Książki o tajemnicy - najlepsze pozycje literackie w gatunku thriller
  3. Najcenniejszy towar, o którym mówi cały świat - Polska recenzja filmu
  4. Odkryj Magię: Wnikliwe spojrzenie na 'Harry Potter i Kamień Filozoficzny'
  5. Józef Czapski: Dzieła Józefa Czapskiego - przegląd twórczości
Autor Bartosz Szymczak
Bartosz Szymczak

Jestem Bartosz, a dziennikarstwo to moja pasja i sposób na postrzeganie świata. Tutaj znajdziecie analizy, komentarze i relacje z wydarzeń zarówno lokalnych, jak i globalnych. Dzielę się swoją perspektywą na bieżące wydarzenia, starając się spojrzeć na nie z różnych stron. 

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły